Socjologia cyfrowa. Nowy paradygmat nauk społecznych w gospodarce informacyjnej

Współczesne rozwinięte społeczeństwa bardzo często określa się mianem zmediatyzowanych. Jedną z implikacji takiego stanu rzeczy jest fakt, że media towarzyszą współczesnemu człowiekowi na każdym kroku, mediując większość interakcji i praktyk społecznych. Pracujemy na komputerach, komunikujemy się z bliskimi używając komórek, aplikacji internetowych, w edukacji coraz częściej korzysta się z interaktywnych tablic i symulacji cyfrowych. Większość instytucji społecznych od urzędów po szpitale prawdopodobnie nie mogłoby dziś sprawnie funkcjonować bez komputerów, Internetu, odpowiedniego oprogramowania.

Wraz z ideą cyfryzacji nawet twory dawniej funkcjonujące poza obrębem mediów są w nie włączane i dzięki sieci udostępniane i rozpowszechniane. Jak celnie określił to zjawisko Manuell Castells: „Nowe media elektroniczne nie zrywają z tradycyjną kulturą – wchłaniają ją”. Wraz z nadejściem Internetu drugiej generacji procesy te wydają się jeszcze bardziej przyśpieszać. Niezwykle dziś popularne media społecznościowe takiej jak Facebook czy Twitter pozwalają użytkownikom na tzw. lifestreaming, czyli „transmisje na żywo” ze swojego życia. Konsekwencją tych trendów jest niespotykany przyrost informacji i działań społecznych o charakterze medialnym, oddziałujących jednak na realne struktury społeczne. Czy tradycyjna socjologia, oparta na kwestionariuszach i próbkach statystycznych jest jeszcze w stanie funkcjonować w tak przesyconym informacjami i kalejdoskopowo zmieniającym się społeczeństwie?

Socjologia współczesna zaczyna coraz bardziej korzystać z aplikacji i programów komputerowych do gromadzenia i przetwarzania danych. Każde bowiem działanie jednostki zostawia dziś ślady cyfrowe. Stawia to współczesne badania społeczne w zupełnie nowej sytuacji. Jak określa to prof. Kazimierz Krzysztofek: „Nowością jest to czym socjologia dotychczas nie dysponowała, czyli zapisane ślady wszelkiego rodzaju interakcji, czyli behawiorów, połączeń telefonicznych, smsów, możliwość dzięki technikom GPS i telefonii komórkowej analizowania śladów przemieszczania się ludzi w przestrzeni geograficznej w ciągu dnia, tygodnia, miesięcy, mapowania ruchów ludzkiego mrowiska.”

Dodatkowo rejestrowanie zachowań ludzkich odbywa się współcześnie praktycznie w skali całego społeczeństwa. Koniec z próbkami, prawdopodobieństwem, czy błędną interpretacją. Jak zauważa Lev Manovich w XX wieku badania społeczne mogły opierać się na dwóch rodzajach danych: statystycznych danych „powierzchniowych” i „głębokich danych” pochodzących z badań jakościowych. Analizy prowadzone na badaniach statystycznych niosły ze sobą ryzyko nieuprawnionych generalizacji, gdy na przykład przebadana próbka 2 tys. osób reprezentować miała postawy wielomilionowego społeczeństwa. Drugi typ danych dostarczał bardzo szczegółowe informacje, na temat małych grup lub jednostek, które trudno jednak było zastosować do większych społeczności. Głęboka mediatyzacja sprawia, że obecnie dzięki danym cyfrowym i odpowiednim aplikacjom można w czasie rzeczywistym śledzić trendy społeczno kulturowe formowane przez miliony jednostkowych ekspresji w czasie rzeczywistym i z niespotykaną do tej pory precyzją.


Jeremy Douglass i Lev Manovich prezentują projekt Software Studies

(Foto by Anne Halmmond, CC)

Potwierdzeniem tych tez mogą być badania twórcy nowej nauki sieci Alberta-László Barabásiego. Badacz ten, będący z wykształcenia fizykiem, zainteresował się badaniem przewidywalności ludzkich zachowań. Przy współpracy z zespołem naukowców i operatorem telefonii komórkowej postanowił przeanalizować zachowania 50 tys. abonentów. Na podstawie danych dostarczonych przez operatora, w skład których wchodziły informacje o lokalizacji geograficznej badanych, badacz obliczył dla każdego z badanych stopień przewidywalności zachowań. Następnie wyniki swoich badań zweryfikował przewidując przyszłą lokalizację przestrzenną wszystkich badanych osób. Średnia trafność tych przewidywań wyniosła 93%. (Zob. przykład podobnych doświadczeń przeprowadzonych na jednym z niemieckich polityków, gdzie geolokalizacje połączono z informacjami z serwisów społecznościowych: http://www.zeit.de/datenschutz/malte-spitz-data-retention) Wynik ten pokazuje dobitnie, jak bardzo socjologia badająca ślady cyfrowe zaczyna zbliżać się do pewności dotąd zarezerwowanej dla nauk ścisłych.

Jakie konsekwencje niesie ze sobą cyfrowa socjologia dla współczesnej gospodarki? Bez wątpienia najcenniejsze wydają się tu być możliwości predyktywne nowych badań. Znajdują one zastosowanie w tych dziedzinach gospodarki, które opierają się na kalkulacji ryzyka. Skuteczna przewidywalność pewnych trendów bezpośrednio przekłada się tu na ogromne zyski lub pozwala uniknąć katastrofy finansowej. Jako przykład takiej branży posłużyć może Hollywood, gdzie dane przewidujące popularność danego hitu filmowego są wręcz na wagę złota. Jak jednak przewidzieć, który film zyska popularność, a który okaże się klapą? Wykorzystać do tego można chociażby informacje i refleksje zostawiane przez przyszłych odbiorców na Twitterze. Przykładu dostarczają dwaj amerykańscy badacze Sitaram Asur i Bernardo Huberman, którzy postanowili przewidzieć popularność głośno reklamowanych hollywoodzkich hitów bazując na analizie wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Twittera. Badacze ci zanalizowali w tym celu 2, 89 mln wiadomości związanych z badanymi filmami zamieszczonych na serwisie przez 1,2 mln użytkowników. Na podstawie częstości pojawiania się w dyskusjach na Twitterze słów kluczowych powiązanych z określonym filmem badacze byli w stanie określić zyski jakie przyniesie dany film.

Badania tego typu wydają się również zapowiadać przełom w takich dziedzinach jak marketing, gdzie w oparciu o nie dałoby się precyzyjnie przewidywać zachowania konsumenckie. Podobne perspektywy rysują się przed współczesnym marketingiem politycznym. Analiza częstości i charakteru pojawiających się na portalach społecznościowych wypowiedzi może skutecznie posłużyć do diagnozowania wyników wyborów lub dostarczać precyzyjnych informacji, feedbacku na temat charakteru kampanii wyborczej.

Interesującym zastosowaniem badań socjologii opartej na analizie śladów cyfrowych jest również branża rozrywkowa. Doskonałym przykładem jest tu pomysł zrealizowany w 2010 roku przez firmę Stamen Designe z San Francisco. Programiści z Steman Designe podczas rozdania MTV Video Music awards stworzyli wizualizację, która na żywo pokazywała ruch na portalu Twitter dotyczący poszczególnych gwiazd, które nominowane były do nagrody. Animowana grafika przedstawiała zdjęcie każdej biorącej udział w imprezie gwiazdy w formie bańki (zob. film poniżej), która w zależności od natężenia rozmów i wzrastającej ilości postów na Twitterze na temat celebryty rosła lub malała. Pozwalało to unaocznić aktualną popularność danego artysty.

Visualization of live twitter traffic during the 2010 MTV Video Music Awards from Stamen on Vimeo.

Socjologia cyfrowa niesie ze sobą wiele możliwości dla współczesnej gospodarki. Dziś możemy jedynie wstępnie nakreślić potencjalne możliwości i zmiany jakie będą zachodzić na rynku pod jej wpływem. Jednak oprócz pozytywnych walorów i dokładności takich badań pojawia się szereg pytań natury etycznej. Czy badania takie nie posłużą usprawnieniu technik manipulacji społecznej? Czy techniki i metody socjologii cyfrowej nie trafią w niepowołane ręce nie przyczynią się do usprawnienia totalitarnej kontroli nad społeczeństwem? Tego typu pytania pokazują, że wraz ze wzrostem precyzji badań wzrasta również odpowiedzialność za ich wyniki. Być może socjologia cyfrowa będzie musiała zmierzyć się z podobnymi dylematami jakie dręczyły fizyków przed wynalezieniem rozszczepialności atomów, który to wynalazek przyniósł człowiekowi dobrodziejstwa taniej energii, ale również niebezpieczeństwo bomby atomowej i skażenia środowiska.

Dlatego też na znaczeniu współcześnie nabiera drobiazgowy namysł nad racjonalnym wykorzystaniem nauk społecznych do celów gospodarczych. Doskonały przykład stanowi projekt „B+R=€ Nauki społeczne dla gospodarki”, (www.bepluser.pl; http://www.facebook.com/pages/MindWorks/147772065279386), który po przez liczne warsztaty pozwala w praktyczny sposób poznać i zrozumieć korzyści i zagrożenia jakie niesie ze sobą mariaż nauk społecznych i gospodarki.

Twórcy „B+R=€” przygotowując swój projekt przeprowadzili badania jakościowe wśród osób i instytucji realizujących projekty oparte na współpracy nauki i gospodarki. Badania oparte zostały na 40 wywiadach przeprowadzonych z przedstawicielami inicjatyw i instytucji działających na styku nauk społecznych i gospodarki. W ten sposób powstał raport pt.: „Między światami: współpraca nauk społecznych z gospodarką w Polsce”, który opisuje mechanizmy współpracy między tymi dwoma światami, wskazując zarówno na obszary problematyczne, jak i czynniki sukcesu. Jednym z istotnych wniosków jakie płyną z raportu jest idea kreowania komplementarności pomiędzy światem gospodarki i refleksją naukową. Jak ujęli to twórcy raportu: „Komplementarność polega na tym, że partnerzy biznesowi w wyniku współpracy uzyskują rozwiązanie istotnych problemów, wymagających wiedzy eksperckiej, a naukowcy zdobywają doświadczenie, możliwość aplikacji wiedzy teoretycznej do praktyki oraz bezcenny, z punktu widzenia rozwoju naukowego, materiał empiryczny. Obydwie strony odnoszą korzyści, pod warunkiem, że poznają wzajemnie swoje cele i będą konsekwentnie dążyć do ich realizacji.”

Myślę, że właśnie taka formuła może posłużyć do wypracowania bezpiecznych i efektywnych zastosowań dla socjologii cyfrowej we współczesnej gospodarce. Refleksja naukowa wyczulona na problemy współczesnego społeczeństwa może stanowić równowagę dla niebezpieczeństw i problemów etycznych jakie przysparza nowa formuła cyfrowych badań społecznych. Z drugiej natomiast strony koncepcja komplementarności miedzy sektorem biznesu i nauki otwiera możliwość dla partnerskiej współpracy. Jak uczulają nas twórcy projektu „B+R=€” partnerstwo to posłużyć może nie tylko celom stricte ekonomicznym i rynkowym, ale również poprawie jakości życia i funkcjonowania współczesnych społeczeństw. W tym kontekście ogromna liczba informacji, śladów cyfrowych jakie powstają w skutek aktywności jednostek posłużyć może do precyzyjnego diagnozowania problemów społecznych. Wyposażeni w komputery i odpowiednie aplikacje badacze społeczni tworzą wiedzę i koncepcję rozwiązania danego problemu społecznego, a sektor biznesu wdraża w życie zaproponowane rozwiązania i komercjalizuje ich wyniki. Powstaje w ten sposób synergia nauki, nowych technologii i gospodarki, która przyczynia się do tworzenia bardziej otwartego i demokratycznego społeczeństwa.

Bibliografia:

“Będziemy żyć pod cyfrowym niebem…” – z profesorem Kazimierzem Krzysztofkiem rozmawia Radosław Bomba, „Kultura i Historia” nr 19/2011, http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/archives/2400

Agnieszka Otręba, Dariusz Szklarczyk, „Między światami: współpraca nauk społecznych z gospodarką w Polsce” http://www.bepluser.pl/wp-content/uploads/2011/03/Raport-B+R1.pdf

Edwin Bendyk, Albert-László Barabási. Człowiek sieci, Polityka.pl, http://www.polityka.pl/nauka/komputeryiinternet/1511698,2,albert-lszlo-barabsi-czlowiek-sieci.read

Lev Manovich, The Promises and the Challenges of Big Social Data, http://lab.softwarestudies.com/2011/03/promises-and-challenges-of-big-social.html

Manuell Castells, Społeczeństwo sieci, Warszawa 2007.

Natahsa Singer, When the Data Struts Its Stuff,The New York Times, 2.04.2011, http://www.nytimes.com/2011/04/03/business/03stream.html?_r=3&sq=visualization+stamen&st=cse&adxnnl=1&scp=1&adxnnlx=1301941177-71opBD8hanSRBWUnLOYZSw

Sitaram Asur, Bernardo A. Huberman, Predicting the Future with Social Media http://arxiv.org/PS_cache/arxiv/pdf/1003/1003.5699v1.pdf

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *