Radosław Bomba – Antropologia interpretatywna

Radosław Bomba
Antropologia interpretatywna

Początki antropologii interpretatywnej

Antropologia interpretatywna wywodzi się z nurtu badań antropologicznych, który podobnie jak antropologia refleksyjna uznawany jest za odłam antropologii postmodernistycznej.

Koncepcje postmodernistyczne, które swój początek miały w badaniach literackich i w filozofii, przeniknęły do antropologii na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. Powszechnie zaczyna się wówczas mówić o sztuczności panującej hierarchii wiedzy i krytykuje się wcześniejsze metody badań (min. funkcjonalizm, strukturalizm) widząc w nich tzw. wielkie teorie. Tradycyjne badania antropologiczne zaczynają być postrzegane jako wielkie, całościowe ujęcia pretendujące do miana obiektywnych i naukowych, będące jednak w istocie zamaskowanymi konstrukcjami ideologicznymi. Dlatego też kluczowe dla nowej antropologii zaczynają być kategorie polityki i władzy, a nie naukowości. W ten sposób nowa perspektywa odsłoniła poważne problemy metodologiczne i teoretyczne antropologii kulturowej. Akt badania kultury obcej, który wcześniej był widziany jako obiektywny, neutralny, „niewinny” zaczyna się jawić jako próba dominacji, podporządkowania kategorii kultury badanych, kategoriom kultury zachodniej z której pochodził zazwyczaj badacz, antropolog.

W odpowiedzi na te problemy antropologia interpretatywna odrzuciła, scjentystyczne metody naukowe, które w syntetycznych, całościowych ujęciach chciały „odkryć” i wyjaśnić „uniwersalne” prawa na jakich funkcjonuje dana kultura. Zasadniczą kategorią antropologii interpretatywnej zaczyna być porozumienie budowane we wzajemnym dialogu badacza z badanymi. Nacisk kładzie się tu na próby zrozumienia badanych przedstawicieli innych kultur, a nie na formalne metody analizy i ogólne wnioski. Kultura przestaje być badana jako rządzący się określonymi prawami, ponad jednostkowy byt, zaczyna się ją natomiast postrzegać jako skumulowany, dyskursywny efekt działań jednostkowych, które badacz każdorazowo interpretuje i stara się zrozumieć.

Rozpad antropologicznych całości

Jak zauważają badacze z kręgu antropologii postmodernistycznej, charakterystycznym rysem badań antropologicznych, już od samego ich zarania, było dążenie do oddania całości. Ambicją każdego antropologa było stworzenie opisu, który mówił by wszystko o badanej kulturze. Jako nieco przerysowany przykład może posłużyć tu metoda badawcza francuskiego antropologa z lat 40-tych XX w. Marcela Cohena Griaule. Badacz ten zradykalizował założenia obserwacji uczestniczącej, stwierdzając, że dane wydarzenie, rytuał, czy obrzęd w stanie się w pełni zrozumiały jedynie wówczas gdy zaangażuje się cały zespół obserwatorów, odpowiednio się ich rozlokuje i przydzieli określone zadania.

W celu opisania takiego wydarzenia jak pogrzeb zaangażowanych być miało według Griaule’a siedmiu obserwatorów. Obserwator numer jeden ulokowany na szczycie urwiska miał obserwować wiążące się z obrzędem przemieszczenia ludności; obserwator numer dwa badał w tym czasie zachowania kobiet; numer trzy wmieszany był w tłum młodzieży; czwarty obserwował muzyków; piąty obserwator znajdował się na dachu chaty i śledził to co działo się na skrzydłach wydarzenia; numer szósty odpowiedzialny był za zapis wydarzeń z chaty zmarłego; numer siódmy natomiast ulokowany był na placu centralnym wioski. Jednocześnie wszyscy wymienieni obserwatorzy mieli za zadanie skrzętnie notować czas obserwacji, których dokonują. Dopiero z porównania w ten sposób zebranych materiałów, uzupełnionego seriami wywiadów z uczestnikami wydarzenia wyłonić się miały jednoznaczny, precyzyjny opis reprezentujący dane wydarzenie.

Prowadzone w ten sposób badania antropologiczne przypominały badania nauk przyrodniczych, gdzie badacz obserwuje i zapisuje fakty, a następnie klasyfikuje je i ustala miedzy nimi wzajemne współzależności, formułuje rządzące daną kulturą prawa. W ten sposób antropolog podobnie jak badacz nauk ścisłych tworzył, w swoim przeświadczeniu prawdziwą, jednoznaczną, obiektywną i nie pozostawiającą niedomówień wiedzę na temat obcej kultury.

Zasadniczym problemem takiego ujęcia było jednak uprzedmiotowienie kultury badanej, zamkniecie jej rozumienia w obrębie obserwowalnych faktów których znaczenie określał w ostatecznej instancji sam badacz. Konsekwencją takiego podejścia była marginalizacja roli przedstawicieli obcej kultury i ich sposobu rozumienia zdarzeń w których sami uczestniczyli, które były częścią ich kultury. Zachowanie takie implikowało kolejny problem wielkich narracji antropologicznych, polegający na nieświadomym przypisywaniu wiedzy badacza do opisu obserwowalnych zdarzeń, faktów. Antropolog dokonywał mimowolnej projekcji założeń własnej kultury na kulturę obcą i nadawał im charakter absolutny i uniwersalny, nie dopuszczający innych ujęć. W ten sposób wiedza antropologa wytworzona przez kulturę zachodnią z której antropolog się wywodził, stawiana była ponad wiedzę badanych, stanowiąc ostateczną instancję rozstrzygającą o znaczeniu zachodzących w obrębie danej kultury zdarzeń. Prowadziło to do aroganckiego i absurdalnego z dzisiejszej perspektywy przekonania, że antropolog lepiej rozumie kulturę badaną niż sami jej członkowie. Mówiąc inaczej, antropolog starając się stworzyć oddający całość badanej kultury opis, ujmował w nim to co sam na mocy własnych kulturowych norm za taką całość uznawał.

Pierwszy krok w stronę antropologii interpretatywnej uczynił brytyjski antropolog Edward E. Evans–Pritchard. Przeciwstawił się on tradycyjnym ujęciom antropologii zmierzającym w kierunku nauk ścisłych, wykazując jej dużo silniejsze powinowactwo z naukami humanistycznymi. Badania antropologiczne według Evans–Pritchard nie powinny stawiać sobie jako głównego celu wyjaśnianie praw i mechanizmów rządzących innymi kulturami. Zamiast tego antropologia powinna być nauką, która dąży do wytworzenia płaszczyzny wzajemnego zrozumienia między różnymi kulturami. Dlatego też odrzuca on dotychczasowe „twarde” metody badań antropologicznych inspirowane naukami przyrodniczymi proponując w zamian paradygmat badań opartych na wzajemnym dialogu i szukaniu konsensusu miedzy badaczem a badanymi. Zrozumienie „innego”, porozumienie i komunikacja stają się zasadniczym priorytetem antropologii kulturowej.

W swoich rozważaniach Edward E. Evans–Pritchard porównał antropologię do tłumaczenia dokonywanego z obcego języka i stwierdził na tej podstawie, że w antropologii najistotniejszym problemem jest problem przekładu, o którego trafności decyduje wzajemne zrozumienie przedstawicieli kultury reprezentowanej przez badanych i badacza. Antropolog przestaje być w takiej perspektywie odkrywcą praw, neutralnym naukowcem który dysponuje „obiektywnym” punktem widzenia, dostrzega się natomiast jego aktywny udział w negocjowaniu określonej wiedzy na temat obcej kultury. Dlatego też Evans–Pritchard określa antropologię jako swoisty zbiór zdarzeń, które łączy ze sobą narracja, interpretacja dokonywana przez badacza w ścisłym kontakcie z badanymi.

Kultura jako tekst

Podejście inerpretatywne znalazło swój pełny wyraz w twórczości Cliforda Geertza. Ten amerykański antropolog sięgając po filozofię inspiratora zwrotu lingwistycznego Ludwika Wittgensteina, dociekania neopragmatyka Richarda Rortego i hermeneutykę Paul Ricoeur’a stworzył oryginalną koncepcję badań i radykalnie odmienił oblicze współczesnej antropologii kulturowej.

Geertz odrzucił wypracowane na gruncie tradycyjnym syntetyczne, ujednolicające, kategorie takie jak: prawo zwyczajowe, światopogląd, sztuka, a nawet kultura. Zamiast badania tych całości postulował on analizy skoncentrowane na szczegółach i fragmentach. Antropologia kulturowa według Geertza, nie powinna sobie rościć prawa do całościowego, wyczerpującego oddania kultur badanych. Przedsięwzięcie takie jest niemożliwe i z góry skazane na porażkę, gdyż antropolog nawet w najdokładniejszym opisie nie osiąga obiektywnej reprezentacji rzeczywistości innej kultury. Dochodzi tu jedynie do wytworzenia pewnego wyobrażenia „obiektywnej” rzeczywistości zgodnego z tym co w kulturze zachodniej uznawane jest za „obiektywne”, czyli badacz nieświadomie przypisuje obserwowanym zdarzeniom swoje prawdy, stawiając je ponad prawdy badanych. Dlatego też według Geertza antropologia powinna skupiać się na ukazywaniu niemożliwości osiągnięcia pełnego zrozumienia, a co za tym idzie niekompletności i fragmentaryczności wiedzy antropologicznej na temat innych kultur. W swoich badaniach Geertz ustawicznie podkreślał niemożność dotarcia do absolutnej prawdy, uwikłanie samego badacza w proces tworzenia opisu i problemy komunikacji między kulturowej. Interpretacje zjawisk dokonywanych przez antropologa pokazują każdorazowo relatywność kategorii którymi posługuje się badacz oraz chwiejność i ulotność wypracowanych przez niego ustaleń.

Na pierwszym miejscu w badaniach antropologicznych nie powinna stać wiedza badacza (jak to miało miejsce w ujęciach tradycyjnych), a wiedza którą posługują się w swoim codziennym życiu badani, a którą Geertz określa mianem wiedzy lokalnej. Wiedza ta składa się ze skomplikowanych, zmiennych relacji symboli, które swoje znaczenie wyrażają i uzyskują w działaniach podejmowanych przez członków danej kultury. Jak określa to sam Geertz: „Wierząc, wraz z Maksem Weberem, że człowiek jest zwierzęciem zawieszonym w sieciach znaczeń, które sam utkał, pojmuję kulturę jako owe sieci, których analiza nie jest więc eksperymentalną nauką poszukującą praw, lecz nauką interpretatywną poszukującą znaczenia. Jest to rodzaj wyjaśnień, za którymi się opowiadam, interpretując pozornie enigmatyczne wydarzenia.” Jak wynika z powyższych ustaleń w badaniach antropologicznych niemożliwe jest jednorazowe określenie tego co oznacza dany gest, zachowanie, rytuał, gdyż w zależności od sytuacji i sposobów użycia, określonych interesów danych grup i jednostek może on oznaczać każdorazowo coś innego.

W swoim rozumieniu symboli Cliford Geertz podobny jest do innego znanego antropologa współczesnego Victora Turnera. Turner jako pierwszy pokazał problematyczność wysuwania jednoznacznych hipotez na temat istniejących w danej kulturze symboli. Zauważył on bowiem, że symbole charakteryzują się trzema zasadniczymi cechami: kondensacją (jeden symbol może określać wiele sensów, działań i znaczeń), symbole łączą w sobie sprzeczne i wykluczające się znaczenia (przykładowo symbolizując dobro i zło jednocześnie jak chiński znak jin-jang), polaryzacją znaczenia (symbole zawierają w sobie komponent zmysłowy- formę i ideowy, myślowy- treść). Dlatego też sens powstaje w sposób dynamiczny, zależny od tego kto używa danych symboli, w jakim celu, w jakiej sytuacji i w jaki sposób.

Takie rozumienie kultury wskazuje na nierozłączny myślowy, związek pomiędzy działaniami podejmowanymi przez członków danej społeczności i sensem. Znaczenie danego działania zależy od tego do jakich, używanych w danej kulturze, symboli się ono odnosi. Jednocześnie działanie przekształca, na nowo strukturalizuje i określa zasoby symboli danej kultury. Dlatego też jak zauważa Geertz, jeżeli ludzkie działania zawsze niosą ze sobą jakieś kulturowe sensy (i wytwarzają je) to mogą one być odczytywane w sposób podobny do tekstów literackich. Stąd porównuje on kulturę do tekstu a działalność antropologa postrzega jako podobną do badań literackich, których celem jest określona interpretacja tekstów kulturowych. Badania antropologiczne można wiec określić w analogii do krytyki literackiej jako krytykę kultury.

Do tak pojmowanych badań antropologicznych Clifford Geertz stworzył specjalną perspektywę badawczą, którą nazwał opisem gęstym. Metoda ta zasadniczo różni się od tradycyjnych badań, czyli jak określa je Geertz, opisu rzadkiego, polegającego na rejestracji zaobserwowanych przez antropologa faktów i rozszyfrowywaniu na tej podstawie praw rządzących daną kulturą. Opis gęsty nie formuje uniwersalnych teorii, a skupia się na badaniu znaczenia. Jak zauważa Geertz przedstawiciele danej kultury, dokonują ciągłej interpretacji doświadczeń które im się przydarzają w codziennym życiu i stosownie do tych interpretacji podejmują określone działania. Antropolog natomiast dokonuje interpretacji tych interpretacji starając się w ten sposób zrozumieć badanych. Dlatego też ustalenia takie zawsze są pewną fikcją wytwarzaną przez badacza, w czym po raz kolejny objawia się analogia do badań literackich. Nie oznacza to, że antropologia kłamie i wytwarza nieprawdę, oznacza to natomiast, że ustalenia antropologii nigdy nie są absolutne i wyczerpujące (całościowe). W ten sposób ukazuje się otwartość interpretacji antropologicznej na inne ujęcia i perspektywy, które mogą prowadzić w konsekwencji do innych, odmiennych ustaleń i wniosków na temat badanej kultury.

Ogólnym celem antropologii interpretatywnej jest dążenie do zrozumienia sensów jakie swoim działaniom przypisują przedstawiciele obcych kultur. Badaniom takim towarzyszy jednocześnie świadomość niemożności pełnego zrozumienia pomiędzy rożnymi kulturami. Na gruncie antropologii interpretatywnej stwierdza się, że nie jest możliwe określenie zbieżnej i raz na zawsze ustalonej wersji prawdy tej samej dla badacz i badanych, możliwe jest natomiast osiąganie chwilowego porozumienia, zawsze chwiejnego, niepewnego i nigdy ostatecznego.

Wybrana literatura przedmiotu:

Alan Barnard, Antropologia, Warszawa 2006.

Michał Buchowski, Wojciech J. Burszta, O założeniach interpretacji antropologicznej, Warszawa 1992.

James Clifford, Kłopoty z kulturą, Warszawa 2000.

Clifford Geertz, Interpretacja kultur, Kraków 2005.

Clifford Geertz, Wiedza lokalna, Kraków 2005.

Adam Kuper, Kultura. Model antropologiczny, Kraków 2005.

Marcin Lubaś, Rozum i etnografia. Przyczynek do krytyki antropologii postmodernistycznej, Kraków 2003.

Victor Turner, Las symboli. Aspekty rytuałów u ludu Ndembu, Kraków 2006.

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *